Armenia - Erywań

Według legendy, gdy Noe żeglował po wzburzonych wodach potopu, uradował się na widok wystającego ponad powierzchnię wód Araratu. Miał wtedy krzyknąć: „Pojawiło się !”. Miał na myśli ziemię. Po staroormiańsku Erewań znaczy „pojawienie się , ukazanie”.
Inna legenda głosi, że Noe zakotwiczył arkę u zbocza Araratu i rozglądał się za dogodnym miejscem do wyjścia na lad, a znalazłszy je miał zawołać: „Erebuni!, co znaczy „tu sucho”..

Jeszcze inna legenda głosi, że nazwa Erewań wywodzi się z urartyjskiej nazwy miasta-twierdzy Erebuni. Nazwa ta oznacza zwycięstwo1.

Erywań – stolica kraju – założony w 783 r. przed Chr. tętni dziś życiem do późnych godzin nocnych. Tu mieszka prawie połowa mieszkańców kraju (1,2 mln). Ulice Erewania są gwarne i kolorowe, sprzedawcy przekrzykują się, zachwalając towar, przechodnie głośno z nimi dyskutują, z ogólnego hałasu wybija się dźwięk klaksonów samochodowych. Niezliczone restauracje i knajpki serwują bardzo smaczne jedzenie i są zawsze pełne. Ormianie lubią spędzać czas na biesiadach z rodziną i przyjaciółmi. Rodzina i przyjaźń to dwie najważniejsze wartości. Gościnność Ormian, ich otwartość i umiejętność nawiązywania bliskich więzi z innymi ludźmi powodują, że turyści i obcy są traktowani w Armenii bardzo przyjaźnie i zawsze mogą liczyć na pomoc.

Uderza brak zabytków. Kilka dużych trzęsień ziemi zrobiło swoje. To co obecnie oglądamy to efekt urbanistyczny z lat dwudziestych ubiegłego stulecia. Przejrzysty układ głównych ulic zbiegających się na głównym placu miasta.

Nowoczesne gmachy publiczne w Erewanie i innych miastach nawiązują do starożytnej ormiańskiej tradycji znakomitych budowli z różnokolorowego tufu wapiennego (szarego, szkarłatnego, różowego) Bloki mieszkalne często zdobione są rzeźbionymi kamiennymi fryzami przypominającymi przemyślane wzory klasycznych zabytków.

Erewań przez całe stulecia położony na dnie kotliny teraz wspina się na zbocza okolicznych gór, przelał się przez ich szczyty. Miasto ma własny charakter, własny narodowy styl, co czuje każdy przybysz.

 

Cicernakaberd – Jaskółcza Twierdza

 

Tak nazywa się wzgórze, na którym zbudowano pomnik upamiętniający ludobójstwo Ormian. W  przedchrześcijańskiej Armenii znajdowała się tu świątynia bogini miłości Astchik. Ważną rolę pełniły w niej jaskółki, przenoszące wiadomości między boginią a jej ukochanym, bogiem Wahagnem. Stąd wzięła się nazwa. I przetrwała do dziś. (Słowo cicernak znaczy „jaskółka”).

Na szczycie wzgórza, z którego widać prawie cały Erywań, stoi najważniejszy w kraju pomnik upamiętniający ludobójstwo dokonane w 1915 r, przez Turków na mieszkańcach podlegającej im części Armenii. Prosty w formie, ale imponujący rozmiarami głaz pęknięty na dwie nierówne części symbolizuje tych, którzy zginęli w czystkach etniczno-religijnych, i tych, którzy uciekli przed nimi za granicę. Pod pomnikiem, nijako ukryte we wnętrzu wzgórza, znajduje się muzeum ludobójstwa.

Wrogowie chcieli dokonać zagłady i częściowo się to im udało, lecz ci którzy uciekli przed pogromem rozproszyli się po całym świecie i tym sposobem Ormianie są dziś niemal na każdym miejscu kuli ziemskiej.

Pomnik wzniesiono późno, dopiero w 1965 roku. Najważniejszym miejscem jest wieczny ogień otoczony dwunastoma kamiennymi blokami, które symbolizują prowincje dawnej Armenii. Tu składa się kwiaty i pochyla w modlitwie. Z prawej strony ustawiono smukłą iglicę o wysokości 44 metrów. Z lewej zbudowano prosty mur, na którym umieszczono nazwy miejscowości, z których pochodziły ofiary ludobójstwa.

Wzniesiono też nieduże muzeum. Tuż obok wejścia do muzeum jest niewielki świerkowy zagajnik. Władze Armenii proponują posadzenie drzewka dostojnikom składającym wizyty w Erywaniu. Polskie wycieczki oglądają świerk papieża Jana Pawła II. Tuż obok jest drzewko Putina, Miedwiediewa i Kwaśniewskiego

 


1 J. W. Waksmundzki, Armenia, s. 114.