Armenia i Gruzja - wprowadzenie

17. 11. 23
posted by: Super User
Odsłony: 28


W tym roku zwiedziłam dwa ciekawe kraje: Armenię i Gruzję i chcę się podzielić swoimi wrażeniami.

Armenia to kolebka cywilizacji. Dzieje Ormian mierzy się tysiącami lat. Swój pierwszy rozbiór przeżyli 2500 lat temu. Odrodzenie przypadło na IV w. po Chr., kiedy w 301 r. przyjęli chrześcijaństwo, siedem wieków wcześniej niż Polacy. Dziesięć wieków przed nami zaczęli pisać we własnym języku.

Armenia Polakom jest bliska i zarazem nieznana, szczególnie w warstwie mentalnej i cywilizacyjnej. Przemierzając ten kraj stopniowo nabieramy pokory wobec niewiedzy i podziwu dla bogactwa kulturowego Ormian. Warto zobaczyć klasztory i kościoły wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, ale również przyrodę, poznać ludzi, ich przejaw dumy narodowej, która nie dopuszcza do poddania się.

Źródłem wszystkim nieszczęść Armenii jest jej fatalne położenie geograficzne. Wystarczy spojrzeć na mapę a tłumaczy ona dramat Ormian. Na południu graniczy z dwoma największymi potęgami minionej epoki z Iranem i Turcją, do tego dodajmy Kalifat Arabski i Bizancjum. Cztery żarłoczne kolosy.

Świadomości ormiańskiej towarzyszyło zawsze poczucie zagłady i potrzeba ratunku, ocalenia swojego świata. Los Ormian: wieki prześladowań, wieki poniewierki, diaspora, tułaczka, pogromy. Nie mogli kraju uratować mieczem zrobili to w inny sposób, za pomocą słowa pisanego. Ormiańska książka to unikatowe zjawisko w kulturze światowej. Najpierw pisali na skórze, potem na papierze. Zrobili książkę, która waży 32 kilogramy (poszło na nią 700 cielaków), ale mają też książki małe jak chrabąszcz. Kopiści byli zarazem wybitnymi malarzami, dlatego sztuka miniatury osiągnęła tu wyżyny. Losy tych ksiąg to historia Ormian. Prześladowani uciekali w góry albo emigrowali. Jedni i drudzy brali ze sobą ormiańskie księgi.

Armenia to kraj tonący zarówno w bogatej historii jak i pięknych krajobrazach. Jak okiem sięgnąć nagie, kamieniste wzgórza, wysokie góry, zielone doliny, skały, stare klasztory i pyszna kuchnia.

Gruzja to równie ciekawy kraj, zarówno przyrodniczo jak i kulturowo. Gruzini mają mocne poczucie chrześcijaństwa, szczycą się, że ich wiara i Kościół Apostolski mają związek z apostołem Andrzejem, który tu pierwszy głosił Ewangelię. Kościół gruziński to kościół narodowy, autokefaliczny, niezależny od Rzymu i Konstantynopola.

Stolica Gruzji Tbilisi znaczy po polsku „Dobre Miasto”. Położna w dolinie, z trzech stron otoczona górami z czwartej rzeką. Tbilisi to zupełnie europejskie miasto z ciekawą nowoczesną architekturą, jak i bogate w zabytki, jak najstarsza cerkiew z VI w. z cudownym wizerunkiem Chrystusa (w czasach ZSRR cerkiew ta była łaźnią miejską, co spowodowało zniszczenie malowideł ściennych). Tbilisi to aleja Mari i Lecha Kaczyńskich i popiersie prezydenta Lecha Kaczyńskiego na jednym z placów. Gruzja to Wardzia – malowniczo położone wśród gór Kaukazu skalne miasto-klasztor – kompleks jaskiń rozciągający się na powierzchni ponad pół kilometra, to Sighnaghi z klasztorem Bodbe z IV w., w którym znajduje się grób świętej Nino – patronki Gruzji, to także kompleks jaskiń Dawit Garedżaz z VI w. w surowym półpustynnym krajobrazie, jak również katedra Sweti Cchoweli z XI w. w której przechowywane są relikwie szaty Chrystusa.

Zwiedziliśmy Kutasi – dawna stolicę Gruzji, Kurot Borjomi i Batumi. Zaliczyliśmy wizytę w miejscowej winiarni, gdzie zapoznaliśmy się z historią produkcji gruzińskiego wina. Wschodnia Gruzja to step, półpustynia i słone jeziora. Kuchnia gruzinska równie dobra jak ormiańska.

Gruzja jak i Armenia to historia nieustannych walk z Turkami i islamem.