Starość niejedno ma imię

powieść

Książka powstała na życzenie czytelników mojej poprzedniej publikacji Starość skarb do odkrycia. Temat starości jest mało obecny we współczesnej literaturze, stąd duże zainteresowanie powyższą książką i prośba o napisanie drugiej jej części.

Każdy człowiek ma swoją historię i swoje problemy. I tak jak było w pierwszej części: wiele opisanych historii jest prawdziwych, bo opowiedzieli mi je czytelnicy na spotkaniach autorskich lub spisali i przysłali z nadzieją na opublikowanie, za co im serdecznie dziękuję.

Dom Pogodnej Jesieni, który był miejscem akcji w mojej pierwszej książce o starości, wzbudził w tak wielką sympatię czytelników, że otrzymałam prośby o podanie jego adresu. Pragnę jeszcze raz powtórzyć: on nie istnieje, jest jedynie wymysłem pisarskim i występuje również na kartach książki Starość niejedno ma imię, choć starych mieszkańców zastąpili nowi.

Przed zabraniem się do napisania drugiej książki na temat starości, na zaproszenie jedno z czytelników, odwiedziłam DPS w Dąbrowie Górniczej, rozmawiałam z jego dyrektorem, mieszkańcami i personelem. Zasłyszane historie opisałam w niniejszej książce, zmieniając jedynie imiona moich rozmówców.

Mam nadzieję, że Starość nie jedno ma imię” zostanie przyjęta równie ciepło i niejednemu czytelnikowi pomoże przeżyć godnie i mądrze swoją starość i przygotować się na odejście do wieczności. Tematowi odejścia poświęciłam sporo miejsca w niniejszej publikacji, ponieważ jest mi bardzo bliski, gdyż sam musiałam uporać się ze stratą męża i żałobą. W wielu miejscach książki są opisane moje osobiste przeżycia, rozmyślania i przedstawiona próba zmierzenia się z problemem utraty najbliższej osoby i wdowieństwem. Nie ja jedna straciłam męża i zostałam wdową. Problem ten dotyka wiele osób. Nie wszyscy sobie z nim dobrze radzą. Żywię nadzieję, że niniejsza książka im w tym pomoże.

 

Barbara