Kuchnia biblijna

ZIEMIA ŚWIĘTA, rok XIV, 1 (53) 2008, s. 32-35

Co jadali starożytni Izraelici? Co było im niezbędne do życia?

Odpowiedzi na te pytania udziela Księga Syracha: Rzeczy pierwszej potrzeby dla życia człowieka - to: woda, ogień, żelazo i sól, mąka pszenna, mleko i miód, krew winogron, oliwa i odzienie (39,26).

W okresie kananejskim i izraelskim termin “pożywienie” oznaczał zarówno płody ziemi jak i mięso. W Biblii najczęściej spotykanym określeniem wszelkiego jedzenia jest “chleb”, podstawowe pożywienie człowieka od czasów przedhistorycznych, prawdopodobnie od 12 000 lat. Znano go w postaci placków z mąki i śruty, pieczonych na rozgrzanych płytach kamiennych. Pierwszym ludem, który nauczył się świadomie podnosić gąbczastość i pulchność chleba przez wzbudzenie fermentacji, byli prawdopodobnie Egipcjanie.

 

Posiłki w Starym i Nowym Testamencie

Wzmianki na temat spożywania pokarmów (jedzenia i picia) oraz obrazy związane z jedzeniem stanowią ważny motyw w Biblii. Można wskazać ok. 700 fragmentów wspominających o czynności jedzenia, nie licząc wzmianek o piciu

W raju Adam i Ewa otrzymali wszelaką roślinność przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelakie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie.Powiedziano im też: Dla was będą one pokarmem” (Rdz 1,29).Eden – miejsce obfitości - to obraz nieustannie wyciągniętej Bożej ręki dostarczającej pożywienia swoim stworzeniom. Bóg stworzył świat zdolny wytwarzać wystarczającą ilość pokarmu dla mieszkających na nim stworzeń. Smuci Go jednak to, że ludzie sprawili, że podział tego pokarmu stał się nierówny, niesprawiedliwy. Szczególną troską obejmuje więc Bóg tych, którzy go mają mało [On] daje prawo uciśnionym i daje chleb głodnym (Ps 146,7).

Izraelici w czasie wędrówki z Egiptu do Ziemi Obiecanej całkowicie zależeli od Boga. Gdy zaczęło brakować jedzenia, szemrali: Obyśmy pomarli z rąk Pana w ziemi egipskiej, gdzieśmy zasiadali przed garnkami mięsa i jadali chleb do syta. Pamiętali smak potraw, które jedli, a zapomnieli o cierpieniu, jakie znosili. Bóg, usłyszawszy ich szemranie i niezadowolenie, powiedział do Mojżesza: O zmierzchu będziecie jeść mięso, a rano nasycicie się chlebem (Wj 16,12). Wieczorem na obóz Izraelitów spadły przepiórki, a rano wokół namiotów leżała manna. Bóg zsyłając ją pokazał, że zaspokaja wszelkie ich potrzeby. Dawał im pokarm na jeden dzień, podkreślając w ten sposób codzienną troskę o lud. Mogli zbierać jej tyle, ile potrzebowali danego dnia; jedynie szóstego dnia mogli zbierać podwójną porcję.

Bóg troszczył się o pokarm fizyczny dla proroków. Nakazał krukom, by przynosiły Eliaszowi pożywienie nad potok Kerit (1 Krl 17,4-6). Gdy uciekał przed gniewem Izebel, usiadł ze zmęczenia, głodu i pragnienia pod jałowcem, by umrzeć, zjawił się anioł, który postawił przy jego głowie podpłomyk i dzban wody. Posiliwszy się tak skromnym jedzeniem uciekinier szedł 40 dni i nocy.

Psalmy wielokrotnie wychwalają Boga za zaspokojenie potrzeb żywieniowych wszystkich istot: Każe rosnąć trawie dla bydła i roślinom, by człowiekowi służyły, aby z roli dobywał chleb; Wszystko to czeka na Ciebie, byś dał mi pokarm w swym czasie...gdy rękę swą otwierasz sycę się dobrami (Ps 104,14.27).

Biblia używa kilku terminów określających jedzenie. Aruhah występuje w znaczeniu codziennego posiłku, może oznaczać skromny posiłek.Zevah danie mięsne (poch. od “złożonej ofiary”), Kerah – świąteczne jedzenie, w którym uczestniczyło większe grono ludzi. Lehem(“chleb”) ogólnie posiłek (jedzenie).

Ludzie Biblii odżywiali się bardzo skromnie, zwłaszcza posiłki wieśniaków były niewyszukane. Przygotowywano je w garnku nad ogniem, przed domem. Niektóre pokarmy smażono na oleju. Jako opału używano patyki, siano i suchy nawóz bydlęcy.

Posiłek w ciągu dnia składał się zazwyczaj z chleba, oliwek, mleka i sera od własnych trzód, czasem owoców i warzyw z przydomowego ogrodu. Porą głównego posiłku był wieczór; wtedy spożywano danie gotowane. Mógł to być gulasz warzywny, w którym maczano chleb. W zamożnych domach jedzenie było bardziej wyszukane, podawano duże ilości mięsa, serwowano wiele potraw. Zazwyczaj jedzenie podawano w jednym naczyniu, biesiadnicy nie mieli własnych talerzy. Jezus powiedział o Judaszu: ten, który ze Mną rękę zanurza w misie (Mt 26,23; Mk 14,20).

W krajach Bliskiego Wschodu jadano zazwyczaj dwa razy dziennie. Pierwszy posiłek koło południa lub w godzinach przedpołudniowych, główny po południu lub wieczorem. Przed i po posiłku myto starannie ręce, gdyż jedzono palcami. Łyżkę i widelec zastępowały kawałki chleba, które zwijano w taki sposób, by można nimi nabrać dania półpłynne: zupy i sosy (Rt 2,14; Mt 26,23; J 13,26).

Prości ludzie spożywali posiłki siedząc na podłodze z nogami podwiniętymi pod siebie albo cofniętymi jak w przyklęku. Stół zastępowała rozłożona mata. Hebrajskie słowo tłumaczone jako “stół” oznaczało rozłożoną skórę. Niekiedy jako stołu, używano taboretu nie wyższego niż 30 cm. Krzesła nie były potrzebne, choć były znane i używane przy ważnych, uroczystych okazjach przez ludzi zajmujących wysoką pozycję społeczną (uczta u Józefa Rdz 33,33; u króla Saula 1 Sm 20,5.18).

W czasach Nowego Testamentu goście zasiadali na siedziskach po trzech stronach stołu. W czasach Jezusa, w niektórych kręgach, przyjął się zwyczaj jedzenia w pozycji półleżącej (Est 1,6; Am 6,4; J 13,23). Taką pozycję przyjął Jan podczas rozmowy z Jezusem w czasie Ostatniej Wieczerzy (J 13,23-25).

Zasiadanie do stołu i wspólne spożywanie posiłku miało w Biblii swoją symbolikę. Pokarm to dar od Boga, dzielenie się strawą miało znaczenie duchowe. Każdy drobiazg miał znaczenie. Przede wszystkim należało umyć ręce przed sięgnięciem po chleb i posypaniem go solą, tak jak czynili kapłani w świątyni.

Wszystkie religie mają swoje modlitwy przed jedzeniem. Mieli je również Żydzi. Przed każdym posiłkiem gospodarz wygłaszał błogosławieństwo (1 Sm 9,13; J 6,1; Mt 15,36). Formuła stosowana w czasach Jezusa brzmiała: “Bądź błogosławiony Jahwe, nasz Boże, Królu Wszechświata, który sprawiasz, że ziemia rodzi chleb”. Na zakończenie posiłku: “Napijesz się, nasycisz i będziesz błogosławił Pana, Boga twego, za piękną ziemię, którą ci dał”.

Zwyczaj modlitwy przed i po jedzeniu to forma wyznania wiary, potwierdzenia, że Bóg jest stwórcą wszystkiego, czego człowiek używa do podtrzymania życia. To także wyznanie wiary w Bożą opatrzność, bo modlący się “składa dobremu Bogu dziękczynienie za pokarm, jaki codziennie otrzymuje z Jego dobroci”. Zwyczaj błogosławieństwa stołu przejęli od Żydów chrześcijanie.

W czasach biblijnych dieta opierała się była głównie na trzech podstawowych produktach Erez Israel: zbożu, winie oliwie. Oliwa zastępowała mieszkańcom Bliskiego Wschodu masło i tłuszcze zwierzęce. Mąkę używano do wypieku podpłomyków (Rdz 18,6), chleba przaśnego (1 Sm 28,24), przaśnych placków (Kpł 2,7), do potraw smażonych (Kpł 7,12), ciast (2 Sm 13,8) i placków z miodem. Miód służył do słodzenia (Ez 16,13), a także jako samodzielny pokarm (Ez 16,13).

Chleb - podstawa wyżywienia ludności w starożytnym Izraelu i dar ofiarny (Kpł 23,17.18.20; Lb 4.7; 15,19). Z uwagi na prymitywne narzędzia do mielenia mąki chleb zawierał dużo całych ziaren, otrąb, a nawet kawałki słomy. Mąka uzyskana przez mielenie całych ziaren zbóż, razem z okrywą nasienną, była ciemna i tania. Wykorzystywano ją do kleików i zagęszczania zup. Jasną, drogą mąkę otrzymywano przez zmielenie wewnętrznej części ziarna pszenicy. Biblia nazywa ją “najprzedniejszą mąką”. Chleb wypiekany z takiej mąki jedli ludzie bogaci. Ludzie biedni jadali zazwyczaj chleb jęczmienny (por. Ez 4,12). Niekwaszony spożywano w czasie żniw (Rt 2,14), używano go również w kulcie ofiarniczym (Wj 23,18; 34,25), jako chleb pokładny, symbolizujący pokarm duchowy (1 Krl 7,48; 2 Krn 13,11) oraz w czasie Paschy, zabierano w podróż (Mk 6,8; Łk 9,3), jedzono podczas Ostatniej Wieczerzy (Mt 26,26).

Czarny chleb wypiekano w czasie wojny, z grubo mielonych ziaren różnych gatunków roślin strączkowych. Mieszkańcy Jerozolimy podczas oblężenia przez Babilończyków mieszali mąkę pszenną z grubo zmielonymi ziarnami zbóż i roślin strączkowych. Taki chleb spożywał prorok Ezechiel, gdyż Bóg mu nakazał: Weź sobie pszenicy i jęczmienia, bobu i soczewicy, prosa i orkiszu, włóż je do jednego naczynia i przygotuj sobie z tego chleb. Będziesz go spożywał przez tyle dni, przez ile będziesz leżał na swym boku (Ez 4,9).

Wyrażenie “jeść chleb” znaczyło również “posilać się. W modlitwie “Ojcze nasz” oznacza po prostu jedzenie. Chleb otaczano czcią, łamano, gdyż krojenie go nożem uchodziło za czyn zdrożny. Jeszcze dziś Arabowie pytają człowieka zabierającego się do krojenia chleba: “Chcesz zabić chleb?

Mięsa w czasach biblijnych nie jadano na co dzień. Mięso wołowe, baranie, kozie ludzie ubodzy i średnio zamożni jadali tylko w święta i ważne uroczystości rodzinne. Pojawiało się głównie na ucztach (1 Sm 9,12) albo podawano je honorowym gościom (1 Sm 12,4). Abraham ugościł nieznanych przybyszów cielęciną (Rdz 18,7), Gedeon koźlątkiem (Sdz 6,19). Królowie i ludzie bogaci jadali je częściej. W Pierwszej Księdze Królewskiej czytamy o podanej na stół Salomona wołowinie, baraninie, dziczyźnie i drobiu (5,3). Pewne części zwierząt uznawano za bardziej pożądane od innych, np. łopatkę (1 Sm 9,24; Lb 6,19) czy udziec (Ez 24,4).

Powszechnie spożywano mięso kozie, jagnięce i baranie. Tradycyjnie gotowano je lub duszono uzyskując dodatkowo pożywny rosół, który przyprawiano cebulą, czosnkiem, porami i dziko rosnącymi ziołami. Hebrajczycy bardzo chętnie jedli tłuste mięsa. Wielką popularnością cieszyły się tuczne cielęta, woły, tłuste owce. Masowo hodowano owce o płaskich ogonach, zawierających niemal wyłącznie tłuszcz.

Oprócz zwierząt hodowlanych jadano również dziczyznę: sarny, dzikie kozy, dzikie bawoły i giemzy. Do “dań królewskich” należało mięso z gazeli, jelenia i daniela (1 Krl 5,3).Obowiązywał zakaz spożywania dzika, zająca, królika i mięsa wielbłąda. Źródłem świeżego mięsa był domowy drób, czyli kury, gęsi, kaczki, indyki oraz ptactwo dzikie, przepiórki i kuropatwy. “Tłuste ptactwo” oznaczało gęsi, szczególnie były cenione ze względu na tłuszcz. Biblia wspomina też o spożywaniu wróbli.

Wolno było jeść szarańczę, co nadal czynią Żydzi jemeńscy i północnoafrykańscy. Uchodziła za pokarm najuboższych i pustelników. Zjadano ją po oderwaniu głowy, skrzydeł, nóżek i ususzeniu na słońcu albo zagotowaniu w osolonej wodzie. Ususzoną smażono też w miodzie, potem startą na proszek mieszano z mąką. Otrzymane ciasto służyło do pieczenia bardzo lubianych placków. Jadł je Jan Chrzciciel (Mt 3,4; Kpł 11,22). Można ją było też smażyć lub dusić w maśle, miodzie albo marynować.

Ważną pozycję w kuchni biblijnej zajmowało mleko, podstawowe pożywienie wszystkich ludów pasterskich. Na Bliskim Wschodzie rzadko pije się świeże mleko, raczej pito kwaśne, gdyż świeże nie utrzymałoby się długo bez chłodzenia. Ulubionym przetworem mlecznym Arabów do dziś jest leben, rodzaj zsiadłego mleka. Przygotowuje się go w prosty sposób: wlewa się mleko do naczynia, dodaje drożdży i nakrywa ścierką. Nazajutrz leben jest gotowy. Mlekiem częstowano wybitne osobistości (Sdz 4,19; 5,25), podawano gościom jako przysmak (Rdz 18,8).

Spożywano jaja kurze, gęsie i przepiórcze. Nie wolno jeść jajka, w którym znaleziono ślady krwi. Żydowskie reguły odżywiania nie ograniczają spożywania jajek zarówno z mięsem, jak i mlekiem. Na półmisku sederowym w czasie święta Paschy leży upieczone jajko kurze.

Znaczną rolę w codziennej diecie odgrywały ryby, zwłaszcza u mieszkańców wybrzeża i okolic Jeziora Genezaret. Solono je, suszono, wędzono i takie spożywano. Prawdopodobnie jadano też zupę rybną.

W czasach biblijnych nie brakowało w pożywieniu owoców, któremieszkańcy ziem biblijnych chętnie jedli świeże i suszone. Podczas długiego biesiadowania podjadano orzechy, migdały i prażone pistacje. Delektowano się winogronami, daktylami, różnymi jagodami, z rozrzewnieniem wspominano na Pustyni Synajskiej soczyste egipskie melony. Najchętniej urządzano większe uroczystości w jesieni, gdy było pod dostatkiem świeżych owoców.

Starożytni Hebrajczycy spożywali dużo jarzyn, różnego rodzaju sałaty. Na liście warzyw, do których przywykli w Egipcie, były ogórki, melony, pory, cebula i czosnek (Lb 11,5). Nie ma powodu sądzić, że nie uprawiano ich także w Palestynie, zwłaszcza że wymienia je Miszna. Jadano bób i inne strączkowe (Kpł 23,14), soczewicę, z której robiono zupę (Rdz 25,34). W formie dzikiego warzywa zbierano ziarna sezamu. Jedzono je na surowo, używane do produkcji oliwy i jako składnik gulaszu.

Znano i używano przyprawy: cynamon, kasję, imbir, kurkumę (ostryż). Urozmaicano potrawy czosnkiem i cebulą. Można snuć przypuszczenia, że starożytni stosowali również do przyprawiania potraw, oprócz czystej oliwy, oliwę z różnymi ziołami, jak rozmarynem, szałwią, miętą. Główną przyprawą była sól, w Palestynie dostępna w nieograniczonych ilościach na solnych wzgórzach w pobliżu Morza Martwego oraz ocet używany do nadawania kwaśnego smaku potrawom. Ocet, o którym mowa w Nowym Testamencie, to prawdopodobnie kwaśne wino lichego gatunku.

Smakołyki w postaci ciast, słodkich placków, choć brak szczegółowych informacji na temat ich wypieku, znano od czasów biblijnych. Nie mogło ich zabraknąć na biesiadnym stole w czasie uczt. Największymi łasuchami są mężczyźni, o czym wiedziały już biblijne kobiety. Wykorzystała to Abigail przynosząc Dawidowi 200 pysznych ciasteczek figowych, jako przeprosiny za zniewagę, jakiej dopuścił się jej mąż (1 Sm 25,18). Przez żołądek trafiła do serca Dawida, który po śmierci jej męża pojął ją za żonę.

Podstawowym napojem była woda i wino. Hebrajskie słowo wino - jajin miało dwa znaczenia, oznaczało zarówno wino, czyli sfermentowany sok (Rdz 9,20-21; 19, 32-33; 1 Sm 25,36-37), jak i niesfermentowany, pozbawiony alkoholu sok winogronowy (Iz 16,10; Jr 40,10-12; 48,32-33). Również słowo wino (oinos) użyte w Septuagincie i w Nowym Testamencie, było terminem powszechnie używanym na określenie dwóch odmiennych rodzajów: wina i soku winogronowego.

Normy społeczne i zwyczaje religijne czasów biblijnych nie zezwalały narodowi wybranemu na picie nierozcieńczonego wina. Niektórzy rabini uważali, że jeśli sfermentowany sok nie jest zmieszany przynajmniej z trzema częściami wody, nie można go pobłogosławić, a ten, kto go pił, jest nieczysty. Inni żądali rozcieńczenia w proporcji 1:10. Wino, które nie zostało rozcieńczone, uważano za napój barbarzyńców, nieczysty i niegodny błogosławieństwa rabinów.

Wino nie tylko mieszano z wodą, ale doprawiano ziołami i przyprawami np. cynamonem, płatkami róży, jaśminu, tymiankiem (Prz 23,30; Iz 5,22; Pnp 8,2). Czasem wzmacniano pozostawiając drożdże i osad przez dłuższy czas na dnie beczki czy bukłaka (Jr 48,11) albo przez dodanie pachnącego mirtu lub gorzkiego piołunu (Pnp 8,2; Ps 75,9). Chętnie pito wina słodkie z dodatkiem miodu lub wino “wędzone” o specyficznym smaku, sporządzone z wędzonych rodzynek.

Wino w Izraelu (dawniej i dziś) jest codziennym, powszechnie używanym napojem, szczególnie pożądanym przy spożywaniu tłustych potraw mięsnych, gdyż wspomaga trawienie. Pije się je z kubków, czarek lub kielichów. Szczególnie nie żałowano wina na weselach, nie oszczędzano wtedy gospodarza. Honor pana domu wymagał, by trunku było pod dostatkiem. Ważne osobistości witano chlebem i winem (Rdz 14,18). Podawano je ciężko pracującym (1 Krn 2,10), pili je podróżni (Joz 9,13; Sdz 19,19), strudzeni, ci, którzy zgubili drogę oraz zgorzkniali (1 Sm 16,2; Prz 31, 6-7). Na co dzień wino pijali królowie, a specjalnie do tego przeznaczeni urzędnicy dbali, by go nigdy nie zabrakło na królewskim stole. Najbardziej ceniono wino czerwone (Rdz 49,11; Prz 23,31; Iz 63,2).

Z innych napojów można wymienić jeszcze syrop gronowy, czyli miód pitny, miód daktylowy i sycerę, mocny napój sporządzony z sfermentowanych owoców, zwłaszcza daktyli, niektórych zbóż lub miodu; właściwej destylacji alkoholowej wówczas nie znano (Lb 6,3; 1 Sm 1,15; Iz 28,7; 56,12). Sycera nie oznacza wysokoprocentowego napoju alkoholowego w rozumieniu naszej wódki czy spirytusu, ale raczej odnosi się do mocnych win, albo do piwa, które było dobrze znane w Mezopotamii i Egipcie. Wytwarzano go z jęczmienia, pszenicy, szafranu i soli.

Jedzenie w czasach biblijnych było czymś więcej niż tylko zaspokojeniem głodu. Uczta to centralny punkt życia religijnego, symbol jedności pomiędzy obecnymi i wspólnotą z Bogiem (Wj 24,9-1; Iz 25,6; Mt 8,1); okazja do radości (Koh 2,24-25; 5,18; 9,7). Łamanie się chlebem tworzyło święte więzy między ludem wybranym a Bogiem, między gospodarzem a gośćmi. W Nowym Testamencie, w nawiązaniu do tej symboliki, Eucharystia stała się wyrazem tajemnicy rzeczywistego związku Chrystusa z Jego wiernymi (1 Kor 10,20.30; 11,20-30).

Posiłek pełnił ponadto funkcję społeczną, kultową, polityczną, towarzyszył najważniejszym wydarzeniom w życiu. Nawet jeśli poczęstunek gości był skromny, społeczna wymowa spożywanego razem posiłku miała duże znaczenie, gdyż jedną z przyjemności życia jest dzielenie się strawą z przyjaciółmi i bliskimi.

Uczta to jeden z najpiękniejszych i najczęstszych biblijnych obrazów niosący w sobie wielkie bogactwo treści. Ucztowanie i związane z nim obyczaje wiele mówią o człowieku i narodzie, o jego kulturze i wartościach. Okazję do świętowania dawały uroczystości religijne i świeckie.

Uczty urządzali zarówno bogaci, jak i biedni; oczywiście różniły się one ilością i jakością spożywanych potraw. Gorący klimat Palestyny i brak umiejętności dłuższego przechowywania potraw, zwłaszcza mięsa, zmuszał do zapraszania licznych biesiadników na obfity posiłek. Obowiązywało odwzajemnienie się przy najbliższej okazji. Przyczyniło się to do wykształcenia się obyczaju szczodrej starożytnej gościnności.

Na Bliskim Wschodzie istniał zwyczaj witania gości słowami: “Pokój z tobą”, gość odpowiadał: “I z tobą”. W Palestynie gospodarz witał gości słowami: “To jest twój dom”. Gościa uważano za pana, gospodarza za sługę. Gospodarz odpowiadał za bezpieczeństwo gościa. Gościom przybyłym z daleka myto nogi. Przed “Ostatnią Wieczerzą” Jezus umył je uczniom (J 13,4-5). Św. Paweł chwali wdowę, że obmyła nogi świętych (1 Tm 5,10). O tym zwyczaju czytamy także w innych miejscach Starego Testamentu (Sdz 19,4; 19,2; 1 Sm 25,41). Zwyczaj nakazywał również namaścić gościowi głowę. Pan Jezus zarzucił Szymonowi niegościnność, gdyż nie namaścił go oliwą (Łk 7,46).

Uczty bywały często głośne, gdyż uprzyjemniano je śpiewem, muzyką i tańcem. Tak świętowano powrót marnotrawnego syna (Łk 15,25). Tańce, ważny element uczty, uchodziły za wyraz radości.

Biblia opisuje uczty z różnych okresów dziejów Izraela, od czasu pasterzy – patriarchów do upowszechnienia się w Palestynie kultury grecko-rzymskiej, uczty królów, ludzi bogatych i prostego ludu, uczty żydowskie, pogańskie i chrześcijańskie. Choć opisy są skromne, zwięzłe dostarczają informacji nt. ich przebiegu i ówczesnych zwyczajów żywieniowych.

Jedzenie i picie, jako najzwyklejsze czynności życiowe człowieka, były również udziałem Jezusa. Zapraszano Go często do stołu, a On korzystał z zaproszeń. Synoptycy wspominają o tym w Ewangeliach osiem razy, oprócz dwukrotnego rozmnożenia chleba. Pan Jezus do wspólnych posiłków zaprasza także po zmartwychwstaniu. Traktował posiłek i czas spędzony przy stole jako formę apostolstwa, miejsce spotkania z człowiekiem.

W czasach biblijnych spożywaniu posiłków poświęcano niekiedy długie godziny, stanowiły ważną częścią spotkań i rozmów. Istotną rolę odgrywało nie tylko to, co jedzono, ale nie mniej ważny był rytuał przygotowywania i spożywania pokarmów. Przyrządzanie potraw w judaizmie zajmuje bardzo ważne miejsce, jest czynnością świętą. Uświęca ją postępowanie zgodne z nakazami Boga.

Uczeni, zajmujący się żywieniem człowieka, doszli do wniosków (znanych Żydom od dawna z Tory), że sposób, w jaki człowiek żyje, wpływa na jego życie duchowe, dlatego ważne jest to co jemy, ponieważ ma to wpływ również na naszą duszę. Ta prosta prawda jest fundamentem praw rządzących biblijną kuchnią. Przynajmniej 50 spośród 613 przykazań wymienionych przez judaizm odnosi się do jedzenia i podawania posiłków. Wypełnianie ich przez pospolite czynności: przygotowanie i spożywanie posiłku, wynosi je do poziomu służby Bogu. Zwykła czynność zmienia się w uświęcony rytuał, który oczyszcza człowieka i pozwala mu nawiązać kontakt z Bogiem, zawierają w sobie element sacrum..

Talmud, księga wyjaśniająca prawa, porównuje dom do świątyni, a stół do ołtarza ofiarnego. Posiłek spożywany w domu powinien być przygotowany zgodnie z nakazem Boga, dlatego wiadomości o przepisach związanych z jedzeniem stanowią zasadniczą częścią żydowskiego wychowania religijnego.

Niewiele czynności, które wykonuje człowiek, jest tak bardzo instynktownych, jak jedzenie. Przeciętny człowiek spożywa wszelkie smaczne, wartościowe produkty spożywcze nie dociekając szczegółów ich pochodzenia i przyrządzenia. Religijny Żyd zastanawia się, co i kiedy je, i z czego, jak została przygotowana potrawa, jak pozbawiono życia zwierzę, którego mięso spożywa, jakie to było zwierzę. Zasady dietetyczne określane hebr. terminem kaszrut, należą do najstarszych i najtrwalszych elementów kultury żydowskiej zapisanych w Pięcioksięgu Mojżesza (Kpł 11; Pwt 14,9-21). Powiedziano, że Bóg uczynił naród żydowski narodem wybranym i przez ustanowienie licznych nakazów i zakazów chciał sprawić, by różnił się od innych.

Kuchnia żydowska to kuchnia koszerna. Koszerność to wymóg religijny. Jakie są główne reguły kaszrut? Pierwsza to zakaz spożywania krwi:nie będziecie jedli mięsa z duszą jego, to jest z krwią jego (Rdz 17,10). Z niego wynika nakaz specjalnego przygotowania mięsa. Druga reguła dotyczy zwierząt, ptaków i ryb nadających się do jedzenia. Tora określa je jako “czyste”: Będziecie jedli każde bydlę mające kopyto, rozszczepiona na dwoje racicę i przeżuwające (Pwt 14, 4-7). Trzecia reguła nakazuje oddzielenie potraw mięsnych od mlecznych, gdyż w Torze jest napisane: nie będziesz jadł koźlęcia w mleku matki jego (Wj 23,13).

Treści zawarte w Nowym Testamencie (Mk 7,15, Dz 11,5-9, Rz 14,20-23, 1 Kor 10,25-26) praktycznie uwolniły pierwszych chrześcijan i następne pokolenia od ograniczeń zawartych w Księdze Powtórzonego Prawa. Przykładem tego jest wspólny posiłek Piotra z Korneliuszem i jego ludźmi w Cezarei Nadmorskiej, który był czymś więcej niż dzielenie się strawą, potwierdzał ich nawrócenie.

Wszystkich, których interesuje kuchnia biblijna odsyłam do mojej książki “” wydanej przez wydawnictwo Benedyktynów, Tyniec 2007.